Skip to content

make it rain

jest wiosna 2014 roku

dookoła pachnie rozlanym kisielem arbuzowym

w tle wrzeszczy tom waits i hoist that rag

świat pędzi po swojej trajektorii

okurwiałe media proponują nam codziennie nowe kremy, saszetki z jedzeniem oraz nieudolnie przetłumaczone przez stażystów za 5zika przedruki artykułów z Time’a, The Independent i Daily Mail.

 

 

Największym zaskoczeniem dla człowieka współczesnego nie będą kolejne futurystyczne modele Iphone’a, loty na Marsa albo poza naszą galaktykę, kombinezony do masturbacji przed monitorem mimikrujące stosunek z drugą osobą (osobami!), jedzenie w pigułkach zamiast wymyślnych potraw z restauracji z gwiazdką Michelin, kobiety odziane na co dzień tylko w rajstopy z cyckami na wierzchu i nasutkowymi nalepkami, lecz jego własna śmierć, która zmiecie to całe gówno, którym jesteśmy pokryci (puder, baza pod podkład, podkład, korektor rozświetlający, tusz, baza pod cień, trzy cienie, odżywka do brwi, odżywka do rzęs, balsam do ust, pomadka, milion ubrań od chuj-wie-kto-to-jest, ale synguje takie-same-szmaty-jak-inne) od rana do wieczora.

Słowami czytanymi, gdy nie ma nic do roboty w pracy też się pokrywamy. Te wszystkie jamniki, srotek.pl, czółenko.pl, itp. gówna, które przepływają przez nasze neurony przez te kilka, kilkanaście minut po to by za chwile zapomnieć, kto jakie gacie nosił, kiedy i gdzie i Z KIM spał/żarł/spacerował po mieście.

 

Wełniane płaszcze damskie znajdziesz tutaj.